Smoothie szpinakowe

Oczyszczający i orzeźwiający koktajl na bazie szpinaku, kiwi i cytryny. Idealny na poświąteczny detox 🙂

Składnik na 3-4 porcje:

2-3 garście świeżych liści szpinaku

1 duża cytryna

1 kiwi

1 banan

2-3 łyżeczki miodu z mniszka lekarskiego (można zastąpić miodem akacjowym)

2,5 szklanki wody mineralnej

Wykonanie:

Liście szpinaku myjemy pod bieżącą wodą. Kiwi i banana obieramy a następnie kroimy na mniejsze kawałki. Szpinak, kiwi i banana  wkładamy do kielicha blendera, dodajemy wyciśnięty sok z cytryny soku, miód i wlewamy odrobinę wody. Składniki miksujemy do czasu uzyskani gładkiej masy, dolewamy pozostałą wodę i ponownie miksujemy.

Smoothie przelewamy do szklanek i podajemy.

Smacznego!

Sernik puszysty

Sernik … puszysty, delikatny i kremowy w dodatku prosty w wykonaniu … polecam!

Składniki na masę serową:

1 kg sera (użyłam sera mielonego z wiaderka)

7 jajek

1 szklanka cukru

2 łyżeczki cukru waniliowego

120 g masła, roztopionego

1 budyń waniliowy (40g) w proszku

2 łyżki mąki tortowej

200 ml mleka (dałam śmietany 18%)

50 ml śmietany kremówki 30%

Dodatkowo:

250 g herbatników maślanych

Uwaga!

wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej

Wykonanie:

Formę o wymiarach 24×24 cm wykładamy papierem do pieczenia, na dnie rozkładamy herbatnikami. Odstawiamy. Piekarnik nastawiamy na 150 st. C (bez termoobiegu).

Do misy  miksera przekładamy twaróg (użyłam mielonego jeżeli takiego nie dajecie należy zmielić  go minimum 2 -krotnie). Do twarogu dodajemy same żółtka, połowę cukru, roztopione masło i miksujemy do czasu aż składniki się połączą.Cały czas miksując dolewamy mleko i śmietanę, dosypujemy mąkę i budyń w proszku. 

Białka ubijamy na sztywną pianę, następnie cały czas miksując dosypujemy partiami pozostały cukier. Masę serowa łączmy delikatnie z białkami. Ciasto przekładamy na herbatniki i pieczemy 1 godzinę i 40 minut w temperaturze 150 st. C. Upieczony sernik zostawiamy na 15 minut w zamkniętym piekarniku, następnie studzimy przy uchylonych drzwiczkach.

Sernik podajmy posypany cukrem pudrem lub polany lukrem.

Smacznego!

Przepis pochodzi ze strony: I love bake

Pierogi z dżemem

Pierogi z dżemem … smak dzieciństwa! 

Składniki na ciasto:

300 g mąki pszennej

szczypta soli

125 ml wrzącej wody

jajko

20 g masła

Dodatkowo :

słoiczek dżemu porzeczkowego

Wykonanie:

Mąkę przesiewamy do większej miski, dodajemy sól. Do małej miseczki lub kubka wkładamy masło i zlewamy gorącą wodą, mieszamy i czekamy aż masło się roztopi.Do mąki wlewamy stopniowo gorącą wodę z masłem i mieszamy łyżką, dodajemy roztrzepane jajko i wyrabiamy ciasto ręką ok. 5 minut.

Ciasto dzielimy na 3 części, owijamy folią i odkładamy na ok. 30  minut.

Jedną część ciasta wyciągamy z foli i rozwałkowujemy na grubość 2-3 mm podsypując mąką. Wycinamy koła średnicy ok. 8-9 cm, na każdym wyciętym kawałku ciasta układamy po łyżeczce farszu i zlepiamy pieroga, zaciskając brzegi palcami lub widelcem. Pierogi wrzucamy do wrzącej i gotuje do czasu aż wypłyną na wierzch.

Pierogi można zamrozić i ugotować później. Ugotowane podajemy ze z jogurtem naturalnym.

Smacznego!

Przepis na ciasto pochodzi z Kwestii Smaku

Panettone

Panettone  …  babka drożdżowa pieczona w okresie Świąt Bożego Narodzenia we Włoszech … napakowana bakaliami, wysoka i puszysta! Po upieczeniu odwracana do góry dnem i wieszana na wykałaczkach, aby nie opadała, przyznam się, ze tak nie zrobiłam, przez co nie wyszła taka równa …

Składniki:

500 g mąki pszennej

12 g suchych drożdży

100 g masła lub margaryny

4 żółtka 

¾ szklanki cukru

1 ½ szklanki śmietany 18 %

sok z jednej cytryny

Dodatkowo:

100 g orzechów włoskich

50 g suszonej żurawiny

50 g rodzynek

25 g kandyzowanej skórki pomarańczowej

50 ml rumu

Wykonanie:

Dwie okrągłe formy o średnicy 18 cm wykładamy papierem do pieczenia, spód i boki. Odstawiamy.

Rodzynki zalewamy rumem. Odstawiamy.

Do miski przesiewamy mąkę, dodajemy drożdże i łyżką cukru. Mieszamy. W rondlu podgrzewamy śmietanę z masłem, pozostałym cukrem i sokiem z cytryny. Do miski z mąką, cukrem i drożdżami wlewamy żółtka oraz ciepłą (nie gorącą!) śmietanę z tłuszczem, cytryną i cukrem. Składniki dokładnie wyrabiamy za pomocą drewnianej łyżki, lub miksera z końcówką haka, dodajemy bakalie i ponownie wyrabiamy. Ciasto przykrywamy ręcznikiem i odstawiamy do wyrośnięci w ciepłe miejsce na jakieś 60-120 minut. Gdy ciasto podwoi swoją objętość przekładamy je do foremek, a następnie ponownie odstawiamy do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę. Babkę pieczemy w temperaturze 180 st. C ok. 40 minut. Po upieczeniu odstawiamy na kilka minut, aby lekko przestygła, a następnie wyjmujemy z formy. Babkę lukrujemy i dekorujemy bakaliami.

Smacznego!

Babeczki z bitą śmietaną

Babeczki makowe z bitą śmietaną … prosty, szybki i efektowny deser na świąteczny stół. Babeczki można udekorować na mnóstwo sposobów, subtelnie małymi, słodkimi koralikami niczym bombeczkami,  kolorowymi drażami, posypkami lub zrobić z nich świąteczne Rudolfy zobacz.

Składniki na 12 sztuk:

300 g mąki pszennej

2 łyżeczki proszku do pieczenie

3 łyżki maku

1 łyżeczka cukru waniliowego

180 g jogurtu naturalnego

2 duże jajka

100 g roztopionego masła

2/3 szklanki cukru

Wykonanie:

Piekarnik nastawiamy na 180 st. C (u mnie z termoobiegiem).

Formę na muffiny wykładamy papilotkami. W jednej misce mieszamy suche składnik (mąkę, mak, proszek do pieczenia i cukry). W drugiej misce łączymy płynne składniki tj. jajka, jogurt i roztopione, przestudzone masło dokładnie mieszamy za pomocą rózgi kuchennej. Następnie łączymy such składniki z mokrymi mieszają tylko do czasu aż składniki się połączą. Ciasto nakładamy do papilotek do ok 3/4 wysokości foremki. Pieczemy ok. 20 minut w nagrzanym piekarniku.

Upieczone babeczki studzimy na kratce i podajemy z bitą śmietaną lub posypane cukrem pudrem.

Smacznego!

Świąteczna zupa dyniowa

Do Świąt pozostał już niecały miesiąc … u mnie ostatnio dzieci tak polubiły zupę dyniową, że na wigilijnym stole też jej nie będzie mogło zabraknąć. Maluchy do 4 roku życia grzybowej raczej nie powinny jeść, barszcz nie koniecznie lubią więc takie rozwiązanie z zupa dyniową świetnie się sprawdzi … a  w wersji dla starszych dzieci i dorosłych  proponuję  dodać dla smaku i tradycji kilka kapeluszy grzybów leśnych.

Składniki:

1 mała dynia hokkaido

3 marchewki

3 większe ziemniaki

1 mała cebula

6-7  prawdziwków lub podgrzybków ( świeże lub mrożone), opcjonalnie

2-3 łyżki oleju rzepakowego

świeżo mielony pieprz (u mnie 1/2 łyżeczki)

1 płaska łyżeczka przyprawy SHAHI PANEER MASALA (mieszanka przypraw: kolendra, chili, sól, kurkuma, kmin rzymski, liście kozieradki, kardamon, pieprz czarny, imbir, cynamon, goździki, gałka muszkatołowa, anyż gwieździsty)

sól do smaku

woda

Dodatkowo:

pestki dyni

kilka kromek pieczywa (u mnie chleb żytni)

oliwa z oliwek do skropienia, można pominąć

pieczony kalafior

Wykonanie:

Dynię, marchew, ziemniaki, cebulę i grzyby obieram i kroimy w na kawałki. Do dużego garnka (u mnie 5 litrowy) podgrzewamy olej, wrzucamy pokrojoną cebule i grzyby,  podsmażamy ok 1 minuty, dodajemy pozostałe warzywa i przyprawy. Podsmażamy kilka minut, aż warzywa zaczną się lekko rumienić. Dzięki podsmażeniu warzyw zupa będzie miała bogatszy smak.

Warzywa zalewamy wodą tak, aby lustro wody przykryło warzywa.

Zupę gotujemy do miękkości ok. 30 minut.

Następnie zdejmujemy z ognia i za pomocą blendera typu „żyrafa” blendujemy zupę na głodki krem.

W czasie jak zupa się gotuje przygotowujemy kalafiora.

Kalafiora myjemy, rwiemy na różyczki. Każdą część kroimy na ok 0,5 cm plasterki. Kawałeczki kalafiora smarujemy oliwą i układamy na blaszce wyłożonej folia aluminiową. Solimy, oprószamy pieprzem i przykrywamy folią aluminiową. Wstawimy na ok 15 min do nagrzanego do 180 st. C piekarnika. W trakcie pieczenia sprawdzamy czy kalafior się nie przypala.

Zupę podajemy w miseczkach (u mnie firmy Ambition)  z pieczonym kalafiorem, kawałkami pieczywa , skropioną oliwą i posypaną pestkami dyni.

Smacznego!



Przepis na udane święta

Jabłka pod kruszonką

Pachnące cynamonem jabłka przykryte chrupiącą kruszonką … podawane na ciepło … idealny deser na jesienne popołudnie!

Składniki:

5-7 średniej wielkość jabłek

masło do wysmarowania formy

1 łyżka  cukru trzcinowego

1 łyżeczka cynamonu

Składniki na kruszonkę:

1 szklaka  szklanki mąki pszennej

100 g zimnego masła

2 łyżki cukru cukru trzcinowego

1 łyżeczka cynamonu

1 łyżka oleju roślinnego

Dodatkowo:

cukier puder do posypania

Wykonanie:

Naczynie żaroodporne smarujemy masłem. Piekarnik nastawiamy na 180 st. C. (piekę z termoobiegiem).

Jabłka obieramy ze skórki, pozbawiamy gniazd nasiennych i kroimy na ćwiartki lub jeszcze mniejsze części. Owoce przekładamy do naczynia, posypujemy cynamonem i cukrem.

Wszystkie składniki na kruszonkę umieszczamy w misce, mieszamy, a następnie ręką formujemy kruszonkę.

Przygotowane wcześniej jabłka posypujemy kruszonką i wstawiamy do rozgrzanego piekarnika na ok. 25 minut. Deser podajemy na ciepło, posypany cukrem pudrem.

Smacznego!

Tort Oreo

 Tort Oreo … z bitą śmietaną z dodatkiem pokruszonych ciasteczek Oreo,  konfiturą z agrestu i orzeźwiającym agranatem.

Składniki na biszkopt  (tortownica średnicy 24 cm)

5 jajek

¾ szklanki cukru

1 szklanka mąki tortowej

2 łyżki oleju rzepakowego

1 łyżeczka proszku do pieczenia

szczypta soli

Składniki na krem:

500 ml śmietany kremówki 30-36 % dobrze schłodzonej

250 g serka mascarpone dobrze schłodzonej

4 łyżki cukru pudru

15 ciasteczek typu Oreo plus kilka do dekoracji

Dodatkowo:

sok z 1/2 cytryny do skropienia biszkoptu + łyżki przegotowanej wody

200 g konfitury z agrestu

1 granat

Składniki polewę czekoladową:

70 g gorzkiej czekolady 70%

50 ml śmietany kremówki 30%

Wykonanie biszkopt:

Piekarnik nastawiamy na 165 st. C z termoobiegiem.

Tortownice wykładamy papierem do pieczenia, wypuszczając papier do pieczenia poza obręcz tortownic. Boki tortownicy smarujemy masłem. Z papieru do pieczenia wycinamy paski szerokości nieco większej niż wysokość tortownicy. Papierem wykładamy boki tortownicy przyklejając je na masło do boków formy. Odstawiamy.

W mniejszej misce mieszamy mąkę i proszek do pieczenia. Odstawiamy.

Jajka miksujemy z cukrem do czasu uzyskania gładkiej jasnej piany. Miksowanie trwa dość długo ok. 10-15 minut, możemy też miksować najpierw 2 minuty, zrobić przerwę na ok 10 minut, aby cukier się rozpuścił i ponownie miksować do czasu aż masa się ubije.

Zmniejszamy obroty miksera, delikatnie miksując dodajemy stopniowo suche składniki i olej. Puszyste ciasto przekładamy do tortownic, dzieląc je na równe porcje i pieczemy ok. 35 minut (to suchego patyczka). Jeśli pieczecie biszkopt w formie 24 cm musimy dostosować czas pieczenia.

Upieczone ciasto odstawiamy do całkowitego wystygnięcia.

Śmietanowy krem

Ciastka wkładamy do plastikowego worka i kruszymy za pomocą tłuczka.

Do wysokiego naczynia przelewamy śmietanę, wsypujemy cukier puder oraz dodajemy serek mascarpone miksujemy do uzyskania sztywnej piany. Miksujemy nie zbyt długo, aby śmietana się nie zważyła. Do małej miseczki odkładamy 4-5 łyżek kremu, którym posmarujemy wierzch tortu.  Do reszty śmietany dodajemy pokruszone ciastka i mieszamy.

Każdy wystudzony biszkopt kroimy na 3 równe blaty. Pierwszy blat układamy na paterze, skrapiamy sokiem z cytryny smarujemy  konfiturą agrestową następnie kremem, i przykrywamy kolejnym blatem, czynność powtarzamy z wszystkimi blatami ciasta. Wierzch i boki tortu smarujemy odłożonym wcześniej  śmietankowym kremem bez ciastek.

Wykonanie polewa czekoladowa:

W małym rondlu zagotowujemy śmietanę, zestawiamy z palnika i dodajemy połamaną czekoladę. Odstawiamy na kilka minut, a następnie mieszamy do połączenia składników.

Brzegi tortu polewamy czekoladą, przyozdabiamy ciastkami Oreo i posypujemy owocami granatu.

Smacznego!

 

Zielony koktajl (nasz ulubiony)

Pogoda ostatnio nas nie rozpieszcza … jesienna aura daje się we znaki …  a przeziębienie czai się za rogiem … ale mamy na to rozwiązanie 🙂 … szklaneczka bomy witaminowej! Natka pietruszki ( mnóstwo witaminy C), awokado ( dobre kwasy tłuszczowe omeg-3), banan (te niedojrzałe obniżają zły cholesterol)  i imbir (ułatwia trawienie, leczy przeziębienie). Ponadto seler naciowy (działa odchudzającą i oczyszczająco), jabłko (bogactwo pektyn i błonnika) i miód z mniszka lekarskiego (poprawia odporność).

A co zrobić, aby dzieci chętnie wypiły szklankę takiego zdrowego koktajlu?!  … po prostu zróbcie go razem :).

Składniki:

1 pęczek natki pietruszki

½ awokado

1 banan

1 jabłko

1 ½  łodygi selera naciowego

4 cm imbiru

sok z 1-2 limonek

2 ½ szklanki wody mineralnej

2-3 łyżeczki miodu z mniszka lub innego ulubionego

Wykonanie:

Natką pietruszki myjemy. Łodygi selera naciowego  myjemy i kroimy na około centymetrowe kawałki. Awokado przekrawamy na pół, wyciągamy pestkę i za pomocą łyżeczki wydrążamy miąższ. Imbir obieramy i kroimy na kawałki. Jabłko kroimy na ćwiartki, pozbawiamy gniazd nasiennych. Banana obieramy ze skórki. Z limonek wyciskamy sok.

Wszystkie składniki przekładamy do kielicha blendara wlewamy miód i trochę wody i miksujemy do otrzymania gładkiej masy, następnie dolewamy pozostałą wodę i jeszcze chwilę miksujemy.

Smacznego!

Test patelni Woll

Dobra patelnia w kuchni to podstawa … kto trochę więcej gotuje doskonale o tym wie. 

Na początku mojej przygody kuchennej kupowałam zwykłe patelnie z niemarkowe  uważając, że szkoda inwestować więcej pieniędzy w gary ;).  Niestety to było błędne działanie, ponieważ szybko powłoki patelni się ścierały, jedzenie zaczynało przywierać a zwykłe usmażenie jajka sadzonego stanowiło wyczyn.

Odkąd zainwestowałam w dobrą patelnią kucharzenie stało się znacznie przyjemniejsze, jedzenie wyglądało tak jak powinno a ja nie traciłam czasu na żmudne  szorowanie patelni po każdym użyciu.

Dziś chcę się podzielić z Wami moją  opinią na temat niemieckiej paleni Woll. Od ponad miesiąca testuję ją niemalże codziennie w mojej kuchni. W porównaniu do patelni, z których korzystałam do taj pory ta wymiata! Dodam przy tym, że już od dłuższego czasu nie używam niemarkowych patelni tylko uznanych producentów, które też na prawdę dobrze sobie radzą w kuchni, mimo to patelnia marki Woll na razie jest moim nr 1.

Firma Woll Cookware to niemiecka firma działająca na rynku od 1974 roku, jako pierwsza wprowadziła  i opatentowała odpinane rączki (bardzo wygodny i praktyczna patent). Przez lata działań ulepsza swoje produkty, a kilka lat temu wprowadziła nową linie patelni   Diamond’s Best, w których to powłokach zastosowała zatopione drobinki diamentu, co poskutkowało jeszcze większą odporności powłok na ścieranie. Bardzo to rozwiązanie mnie zaciekawiła dlatego też postanowiłam przetestować właśnie patelnie z serii  Diamond, a dokładnie patelnie głęboką na indukcję z odpinaną rączką i pokrywą ze szkła hartowanego.

Wybrałam patelnie średnicy 24 cm, ale w ofercie firmy Woll Cookware znajdziecie również patelnie o średnicy 28 cm. Dla mojej 4 osobowej rodziny wybrana przeze mnie  wielkość jest w zupełności wystarczająca.

Patelnia linii Diamond Lite jest przeznaczona na kuchenki indukcyjne, gazowe i elektryczne. Można ją myć w zmywarce a w dodatku ma odpinana rączkę co bardzo ułatwia przechowywanie i pieczenie potraw w piekarniku.

Zdecydowałam się również na patelnię głęboką, gdyż bardzo często przyrządzam szybkie nierzadko  jednogarnkowe dania, lecza, bigosy mięsno- warzywne, czy po prostu duszone mięsa i gulasze, a do takich dań głęboka patelnia z pokrywą jest idealna.

Patelnia jest dość ciężka, ale spokojne daje się utrzymać w dłoni. Jej dno ma grubość 10 mm dzięki czemu ciepło równomiernie się rozchodzi a dno jest odporne na bardzo wysokie temperatur (25 letnia gwarancja na równość dna!). 

Przejdźmy zatem do testów.

Na pierwszy rzut poszły jajka sadzone. Nie jest nowością, że jajka najlepiej smakują smażone na odrobinie masła, ale co zrobić, gdy ktoś jest na diecie i chce wyeliminować zbędne tłuszcze? Dlatego postanowiłam usmażyć jajko na patelni Woll bez grama tłuszczu. Efekt mnie zaskoczył bardzo pozytywnie! Jajko szybko się usmażyło i nie miałam najmniejszego problemu z jego przewróceniem na drugą stronę. Nic się do powierzchni patelni nie przykleiło, patelnia pozostała praktycznie czysta, a jajko było naprawdę smaczne!

Patelnie zdała egzamin na nieprzywieralność w 100%.

Zaraz po jajku sadzonym smażyłam jajecznicę i powiem Wam, że smażenie jajecznicy na tej patelni to czysta przyjemność. W dodatku patelnię wystarczy przetrzeć papierowym ręcznikiem i jest ponownie gotowa do użycia, co jest bardzo praktyczne  zwłaszcza przy weekendowych śniadaniach, gdzie każdy z domowników ma ochotę na coś innego na śniadanie ;).

Naleśniki. Kto ma dzieci wie, że bez takich przysmaków jak placuszki, naleśniki i racuszki się nie obędzie;). Patelnia Diamond ma wysokie ranty i raczej nie jest przeznaczona do pieczenia naleśników, ale mimo to postanowiłam ją wypróbować. Naleśniki piekłam bez grama tłuszczu. Wyszły wyśmienicie, tu znajdziecie przepis na naleśniki. Patelnie była dobrze rozgrzana, naleśniki równo się wysmażyły i nie miałam, żadnego problemu z ich przewróceniem, wręcz przeciwnie ciasto ładnie odchodziło od brzegów, a na patelni nie pozostało żadnego śladu. Piekłam już na niej także placuszki serowe bez tłuszczu i racuchy z jabłkami te już na sporej ilości oleju ( na takie od czasu do czasu sobie pozwalamy). Zarówno w pierwszym jak i drugim przypadku smażenie to czysta przyjemności.

Patelnia Woll Diomon dzięki wysokim rantom świetnie sprawdziła się również w codziennym przygotowaniu obiadów. Przygotowałam szybkie risotto z kurczakiem. Ryż został od poprzedniego dnia z obiadu, dlatego na patelni podsmażyłam kawałki filetu z kurczaka, poszło to bardzo szybko. Ponieważ patelnia równomiernie się nagrzewa  mięso usmażyło się równo nawet na brzegach patelni, mimo że akurat smażyłam na mniejszym palniku niż średnica patelni. Co potwierdza, że patelnia bardzo dobrze i równomiernie przewodzi ciepło. Duży plus! Do kurczaka dorzuciłam cebulkę, kawałki kiełbasy oraz przetarte pomidory i dusiłam pod przykryciem. Na sam koniec dodałam ugotowany ryż (przepis na szybkie risotto znajdziecie tutaj). Pokrywa patelni wykonana jest ze szkła hartowanego może być używana w piekarniku do 250 st. C, co też jest świetnym rozwiązaniem przy przygotowaniu potraw z piekarnika.

Patelnia idealnie sprawdziła się również do gulaszy, które często przyrządzam (przepis wkrótce) smażonego i duszonego z marchewką kurczaka.

Test na wątróbce smażonej.  Bardzo lubimy smażoną wątróbkę z cebulką, nie robiłam jej jednak często, gdyż moje patelnie mimo, że kupowane z dobrymi powłokami średnio radziły sobie z mąką, którą na koniec zawsze oddaje do wątróbki aby zebrać soki. Na szczęście z patelnia Woll nie muszę się już martwić o to, że podczas smażenia mąka przywrze do powierzchni a ja będę potem musiała ją szorować.  Na patelni Woll po zasypaniu mąką wątróbki nic nie przywarło, dno było czyste i jedzenie niemalże ślizgało się po powierzchni. Zobaczcie poniżej, a przepis na naszą ulubioną wątróbkę znajdziecie na blogu, tutaj.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak już wspominałam wcześniej moje dzieci uwielbiają wszystko co naleśnikowe, dlatego przyszedł czas na upieczenie Dutch Baby, przepis tutaj. Patelnie nagrzałam w piekarniku, dzięki systemowi ….. odpięłam rączkę, a gdy potrzebowałam już wyciągnąć rozgrzaną patelnię  z piekarnika nie stanowiło to problemu po prostu wpięłam uchwyt i bez obawy, że się oparzę wyciągnęłam patelnię. Raczka patelni Woll jest odporna na wysoką temperaturę i bez obawy można wstawiać do piekarnika, ale dzięki systemowi wygodnego odpinania nie ma takiej potrzeby. Dutch baby pięknie wyrosła i smakował cudnie. Patelnia do zapiekania potraw w piekarniku sprawdziła się zatem idealnie. Polecam ją do frittat, zapiekanych naleśników tj. clafotise , dutch baby.

Dynia smażona i podduszana z patelni. Ostatnio moje odkrycie! Zazwyczaj piekłam dynię w piekarniku, co nie ukrywam zajmuje trochę czasu i od razu najlepiej upiec większą ilość. Niedawno potrzebowałam kawałki pieczonej dyni, postanowiła ja jednak na szybko podpiec na patelni. Głęboka patelnia nadała się do tego idealnie, dynię pokroiłam na kawałki i wrzuciłam na czystą rozgrzaną patelnię bez grama tłuszczu i bez przypraw. Dynię podrumieniłam po 1-2 minuty z każdej strony, następnie przykryłam pokrywą i w kilka minut miałam pyszne mięciutkie kawałki dyni gotowe!

Podsumowanie.

Patelnia Woll Diamond skradła moje kuchenne serce za:

*Dobrą nieprzywierającą powłokę pozwalającą smażyć beztłuszczowo lub z minimalną ilością tłuszczu. Smażymy zdrowo, szybko i smacznie dzięki powłoce „nano-stick”.

*Powłokę ceramiczną tytanowo-diamentowa odporną na zarysowania i bardzo trwałą.

*Wygodne rozwiązanie z odpinaną rączką, ułatwia przechowywanie i pieczenie moich ulubionych potraw w piekarniku

*Patelnia równomiernie się nagrzewa, dobrze rozprowadza ciepło.

*Grube dno sprawia, że patelnia długo utrzymuje wysoką temperaturą.

*Patelnia jest masywna, dobrze wykonana, jest ciężka ale daje się utrzymać w dłoni.

*Patelnia posiada pokrywę szklaną, żaroodporną z możliwością używania jej w piekarniku.

*Producent daje 25 lat gwarancji na dno i 2 lata na powłokę.

Patelnię Woll Dimond szczerze Wam polecam!

Ps. Dla zainteresowanych swoją opinię zamieszczę również po roku oraz po dwóch latach użytkowania:)

Zapraszam!

Aniela

 

Reklama

Reklama

Archiwa

Lista Blogów Kulinarnych
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
zBLOGowani.pl