Ciasta czekoladowe

Smoothie z jarmużu, persymony i awokado

Pysznie i zdrowo! Spróbujcie 🙂

Składnik na dużą rodzinną porcję … na 4 szklanki:


2 garście liści jarmuż

1 persymona (owoc kaki),
1 banan 
1/2 awokado,
kawałek świeżego imbiru około 3-4 cm
1/4 szklanki syropu z kwiatów czarnego bzu
2-3 szklanki wody

Wykonanie:

Jarmuż myjemy pod bieżącą wodą. Z liści jarmużu wykrawamy twarde łodyżki. Banana, awokado oraz imbir obieramy i kroimy na mniejsze kawałki. Wszystkie składniki przekładamy do kielicha blendera, wlewamy odrobinę wody. Miksujemy do czasu uzyskani gładkiej masy, dolewamy sok kwiatów czarnego bzu  i wodę, ponownie miksujemy.

Smoothie przelewamy do szklanek i podajemy.

Smacznego!

Czekoladowy torcik z figami

Czekoladowe blaty biszkoptowego ciast nasączone syropem z pigwy, który to powstał podczas robienia marmolady pigwowej … przełożone krem czekoladowym na bazie bitej śmietany i serka mascarpone … całość uwieńczona słodkimi figami! Prosty w przygotowaniu i bardzo pyszny … torcik idealny do kawy na weekend!

Składniki na biszkopt (forma średnicy 20 cm)

4 jajka klasy L w temperaturze pokojowej

¾ szklanki cukru

1/3  szklanki mąki pszennej tortowej 

½ szklanki mąki ziemniaczanej

2 łyżki kakao

1 łyżeczki proszku do pieczenia

szczypta soli

Składniki na krem:

500 ml śmietany kremówki 36 %

250 g serka mascarpone

3 łyżki cukru pudru (do smaku)

2 łyżki kakao

Dodatkowo:

Syrop z pigwy do skropienia blatów ciasta (można zastąpić sokiem z cytryny)

3-4 figi

Wykonanie:

Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia, tylko spód.  Odstawiamy.

W mniejszej misce mieszamy mąki, proszek do pieczenia i kakao. Odstawiamy.

Białka oddzielamy od żółtek. Białka przekładamy do większej miski dodajemy szczyptę soli i miksujemy do czasu uzyskanie sztywnej piany, następnie dodajemy cukier oraz po jednym żółtku miksując do połączenia składników. Zmniejszamy obroty miksera, delikatnie miksując dodajemy stopniowo suche składniki. Puszyste ciasto przekładamy do tortownicy i pieczemy ok. 40 minut (to suchego patyczka) w temperaturze 170 st. C. Upieczone ciasto odstawiamy do całkowitego wystygnięcia.

Krem czekoladowy

Do wysokiego naczynia przelewamy śmietanę, miksujemy do uzyskania sztywnej piany, gdy śmietana się ubije dodajemy cukier puder, miksujemy i dodajemy serek mascarpone i kakao. Łączymy wszystkie składniki dokładnie, ale nie miksujemy zbyt długo, aby śmietana się nie zważyła. Krem przekładamy do rękawa cukierniczego z ozdobną tylką.

Wystudzony biszkopt kroimy na dwa równe krążki. Blat ciasta układamy na paterze, skrapiamy syropem z pigwy następnie wyciskam rozety kremu i przykrywamy drugim blatem ciasta. Wierzch tortu przyozdabiamy kremem oraz figami, ewentualnie posypujemy ciemny kakao.

Smacznego!

Tarta z cukinią

Dziś mam dla Was przepis na pyszną i piękna tartę na kruchym spodzie … wypełnioną delikatnym serowo- jajecznym farszem i piękne ułożonymi plastrami cukinii … w kształcie płatów róży. Polecam do zrobienia … rodzina i goście będą zaskoczenie i smakiem i wyglądem … a dodam, ze wcale nie trzeba się przy tym dużo napracować … wystarczy tylko dobra obieraczka do warzyw 😉 

Składniki na ciasto ( forma średnicy 30 cm lub dwie mniejsze  – jedna średnicy 25 cm i prostokątna o wymiarach 35cmx11cm):

300 g mąki pszennej

200 g masła

1 jajko

szczypta soli

Składniki farsz:

2- 3 małe cukinie

200 g sera feta

3 jajka

½ szklanki słodkiej śmietany 18 %

sól himalajska do smaku

świeżo mielony pieprz do smaku

2 szczypty mielonego chili lub więcej

Wykonanie ciasto:

Mąkę przesiewamy na stolnicę, wbijamy jajko i dodajemy pokrojone w kostkę zimne masło. Wszystkie składniki ugniatamy, ciasto odkładamy na minimum 30 minut do lodówki. Następnie rozwałkowujemy na grubość ok. 5 mm i  przekładamy je do formy. Na formę wyłożoną ciastem układamy papier do pieczenia, a następnie na papier wysypujemy ziarna grochu, ryżu lub fasoli. Ziarna obciążą ciasto i zapobiegną powstaniu wybrzuszeń. Tak przygotowane tatrę pieczemy w temperaturze 180 st. C przez 15 minut. Następnie papier usuwamy i pieczemy kolejne ok.10 minut do czasu, aż ciasto się ładnie zarumieni.

Cukinie za pomocą obieraczki do warzyw kroimy wzdłuż na cieniutkie paski.

Jajka z fetą i śmietaną, solą, pieprzem oraz chili blandujemy do czasu uzyskanie płynnej, gładkiej konsystencji.

Mieszamy i wylewamy na podpieczony spód ciasta. Na wierzchu układamy w koło paski cukinii. Tarte pieczemy ok 45 minut w temperaturze 180 st. C z termoobiegiem. Podajemy na ciepło lub na zimno.

Smacznego!

 

Recenzja fotoksiążki firmy Saal Digital

Od dłuższego czasu noszę się z zamiarem wprowadzenia na blogu działu dotyczącego fotografii, głownie fotografii kulinarnej. Mam nadzieje, że spotka się on z Waszej strony z zainteresowaniem i będzie zawierał dla Was sporo pomocnych i ciekawych informacji. Na to liczę 🙂

Dziś zapraszam Was do przeczytania recenzji fotoksiążki, którą ostatnio wykonałam. Dostałam kupon od firmy Saal Digital na przetestowanie ich produktu. Przyjęłam go z miłą chęcią, gdyż mam kilka fotoksiażek do tzw. zrobienia, „gdy będę mieć więcej czasu”;).

Nie jest to pierwsza z fotoksiążek, którą robiłam, mam ich już kilka na półce, ale pierwsza z firmy Saal Digital. Zastanawiałam się, z których zdjęć stworzyć tą fotoksiążkę, czy z ostatnich kilku wakacyjnych wyjazdów, czy może zrobić swoje portfolio, … ale ostatecznie padło na zdjęcia z sesji rodzinne sprzed dwóch lat! Po narodzinach drugiej córki wybraliśmy się na sesję zdjęciową do fotografa (Studio w Butelce). Młodsza córka miał wtedy 2 miesiące, starsza 3,5 roku, sesja trwała jakieś 3 godziny, Tatuś przyjechał na ostatnie 30 minut (wiedział, co robi;) … córki współpracowały tylko, kiedy chciały, wiec było wesoło;) … koniec końców kilka ujęć całkiem sympatycznie wyszło:).

Ale wróćmy do fotoksiążki …

Już na samym początku z instalacją programu pojawiły się problemy, mój program antywirusowy wykrywał w instalce wirusa: / bardzo mnie to zniechęciło, … ale Szanowny Małżonek zaradził problemowi 🙂 i ostatecznie udało się zainstalować program. Więc ruszyłam z działaniami.

Wybrałam rozmiar książki 28×19 cm, bo akurat takiego wymiaru mam pozostałe fotkosiążki i uznałam, ze dobrze będą się razem reprezentowały na półce 🙂

Wybrałam z kilku dostępnych opcji okładkę – zdjęcie matowe, pozostałe zdjęcia w fotoksiążkce również matowe.  Wybrałam także opcje bez watowania okładki i bez kodu kreskowego (płatne 25 zł).

Wskazałam źródło zdjęć, z których chcę skorzystać i zaczęłam tworzyć album. Nie korzystałam z gotowych układów, które oferuje program, chociaż są bardzo pomocne, jeśli na jednej stronie chcemy umieścić kilka zdjęć. Jak dla mnie mogłoby być zaoferowana szersza gama kombinacji układów, ale też nie ma problemu, aby samemu sobie dowolny układ zaprojektować. Wystarczy trochę chęci, kreatywności i czasu.

Na początku program wydał mi się troszkę mało intuicyjny, ale może, dlatego że dotychczas korzystał z programu innego producenta. Jednak po chwili przejrzenia funkcji już tworzenie albumu przebiegało sprawnie. Każde zdjęcie wystarczy przeciągnąć do pola na zdjęcie, które tworząc album samodzielnie należy sobie wstawiać w dowolne miejsce. Każdą fotografię może obrócić, przyciąć lub odpowiednio skadrować. Aby skadrować zdjęcie w Saal Digital należy kliknąć na ikonkę „przesuń kadr” i dopiero najechać na zdjęcie i ustawić kadr. Jest to bardziej pracochłonne niż w innych programach, ale za to istniej małe ryzyko, że zdjęcie się nam niechcący przesunie i zauważmy to dopiero po wydrukowaniu albumu!

Tworzenie albumu przebiegło w miarę szybko i bez większych utrudnień. Nadszedł, więc czas dodania mojego projektu do koszyka, czyli wysłaniu projektu na serwer. Przyznam się szczerz, że bałam się tego etapu, gdyż miała złe doświadczenia z innymi programami, gdzie zdjęcia nie chciały się załadować (może z dużo ich miała w projekcie?!) i ostatecznie kończyło się na tym, że zgrywałam projekt na płytę i oddawałam do punku do realizacji. Natomiast z Saal Digital etap ten przebiegł nadzwyczaj sprawnie i szybko. Co mnie bardzo ucieszyło! Po kilku kliknięciach i wprowadzeniu danych do wysyłki program załadował mój projekt bezbłędnie! A ja dostałam potwierdzenie na email, że fotoksiążka oczekuje na zatwierdzenie, a następnie na realizację :).

Ani się obejrzałam, a paczka z  albumem była u mnie w domu  … tylko 4 dni od  złożenia zamówienia! Po otwarciu tekturowej koperty wyciągnęłam z niej. owiniętą w cienką, gąbkę piękną fotoksiążke :).

Zaskoczyła mnie bardzo dobra, jakość produktu, przy tak krótkim terminie realizacji! Jedyny mały minus daję za nie oddzielenie pierwszej i ostatniej strony od okładki białą kartką, brak takiego rozdzielnika powoduje, że oglądając album próbujemy dalej przewracać strony, próbując odkleić ostatnie zdjęcie od okładki. Ale mimo to, jakość wydruku jest naprawdę zadowalająca, a tonalność zdjęć zachowana. Ponadto producent daje 75 lat gwarancji ta trwałość kolorów. Cały album jest dobrze wykonany, strony grube, sztywne, dobrze sklejone. Fotoksiążka ma płasko łączone strony co daje przyjemny efekt w odbiorze podczas zastosowania np. panoramy lub przedstawienia fotografii na całej powierzchni album.

Jeśli chodzi natomiast o cenę produktu to nie jest najniższa (mój projekt kosztował 200 zł), ale jakość zdecydowanie to rekompensuję. Produkt sam w sobie polecam. Z odrobiną kreatywności można stworzyć świetną pamiątkę, prezent lub album dla klienta.

Pozdrawiam i życzę dużo radości  oraz satysfakcji z tworzenia Waszych albumów.

Aniela

Zupa wiśniowa

Zupa wiśniowa … smak dzieciństwa … w domu mama podawała ją zawsze z domowym makaronem, pyszności! U mnie dziś makaronem czekoladowym 🙂 Świetna zupa na upalne, letnie dni 🙂

Składniki:

1 litr kompotu z wiśni razem z owocami

2 łyżeczki mąki ziemniaczanej

1/2 szklanki cukru lub więcej ( do smaku)

kawałek kory cynamonu lub 1/3 łyżki

5 goździków, można pominąć

Wykonanie:

Do garnka wlewamy kompot z wiśni, jeśli jest mało soku dolewamy  trochę wody, wsypujemy cukier, cynamon i mąkę ziemniaczaną. Składniki mieszamy i zagotowujemy. Zupę blendujem (jeśli wrzucilście korę cynamonu i goździki wyławiamy ją przed blendowaniem).

Zupę podajemy na ciepło lub zimno z makaronem lub kluseczkami domowej roboty. Ja podałem z makaronem czekoladowy.

Smacznego!

Brownies z mlecznej czekolady

Na weekendowe pieczenie polecam pyszne, rozpływające się w ustach brownies z mlecznej czekolady. 

Składniki:

300 g  mlecznej czekolady, zużyłam poświąteczny zapas czekoladowych zajęcy;)

200 g masła

3  jajka

½ szklanki cukru

100 g mąki

2 łyżki ciemnego kakao

duża szczypta soli

Wykonanie:

Piekarnik nastawiamy na 150 st. C (piekę z termoobiegiem)

Czekoladę z masłem rozpuszczamy w garnku, na wolnym ogniu. Mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Uważamy aby nie przypalić.

Białka z cukrem ubijamy na sztywną pianę, dodajemy żółtka. Do masy jajecznej, miksując na wolnych obrotach dodajemy roztopioną czekoladę, następnie mąkę, kakao i sól. Ciasto przekładamy na blaszkę (25*30 cm) wysmarowaną masłem i wyłożoną papierem do pieczenia.

Ciasto wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 20 minut  (nie dłużej, aby nie było przesuszone, powinno być wilgotne). Gdy przestygnie kroimy na kawałki.

Smacznego!

Warsztaty fotografii kulinarnej

Kilka dni temu miałam przyjemność uczestniczyć w warsztatach fotografii kulinarnej :-). Spotkanie odbyło się w pięknych industrialnych wnętrzach poznańskiej restauracji „Drukarnia Skład Wina i Chleba”. Organizatorem warsztatów była Fundacja Via Art, której to serdecznie dziękuje za zaproszenie 🙂 . Dominika Bieniek – Gierszewska poprowadziła część teoretyczną warsztatów a podczas samej akcji fotografowania służyła radą i cennymi uwagami.

Nienachalne wielkomiejskie wnętrza restauracji dały upust mojej fotograficznej pasji. Gra świateł i częste ich pomieszanie stworzył ciekawe, chodź nie zawsze łatwe warunki do fotografowania. Stąd też przeglądając efekty mojej pracy będziecie mogli dostrzec różne tony barw panujące na zdjęciach.

Restauracja dysponuje również dość sporym gródkiem, gdzie można było uchwycić piękno potraw w świetle dziennym.

Zapraszam do obejrzenia galerii.

Risotto z krewetkami

Piękne star drzwi w tle! Nie mogła przejść obok nich obojętnie 🙂

Burger w kilku ujęciach 🙂

Tatar wołowy sfotografowany w różnych warunkach … świetlnych 😉

Pierś z kaczki  z puree selerowo-gruszkowym, krokietem z konfitowanej wątróbki z suszonymi owocami, pieczonymi ziemniaki oraz  sos malinowy.

Makaron z sosem pomidorowym.

Zupa krem z pięknym kroplami oliwy … sfotografowana pod światło.

To samo danie sfotografowane z lotu ptaka, na pięknym tle ( podłoga w jednej z części restauracji).

Share Week 2017

Share Week to akcja prowadzona od kilku lat  przez Andrzeja Tucholskiego. Przyznam się, ze biorę w niej udział po raz pierwszy! Ponieważ dosłownie dziś się o niej dowiedziałam i postanowiłam oczywiście wziąć w niej udział! Akcja ma na celu wzajemne polecanie, czyli blogerzy polecają blogerów, youtuberzy youtuberów, a podcasterzy podcasterów. Według mnie świetna inicjatywa dająca możliwość wyróżnienia ważnych dla nas twórców!

Jak pewnie większość blogerów przeglądam, czytam, inspiruje się wieloma blogami, ale dziś szczególne chciałaby przedstawić Wam te, które są dla mnie nadzwyczaj ważne pod względem inspiracji, motywacji i cennych tekstów.

Na bloga „Fotografia Coolinarna” trafiłam całkiem przypadkowo … po kilku latach prowadzenia mojej strony uświadomiłam sobie, że chyba bardziej lubię fotografować jedzenie niż je przyrządzać, chociaż żeby nie było bardzo lubię piec i pichić ;-). Jednak od niedawna postanowiłam zgłębić wiedzę fotograficzną i podszkolić się trochę w tym kierunku. Blog Asi Bartnik okazał się na to doskonałym miejsce, pełnym cennych i bardzo przydatnych informacji, które to sukcesywnie zaczęłam stosować i zgłębiać! Dzięki Asia!

Blog prowadzony przez Kingę Błaszczyk „Green Morning” to dla mnie miejsce w sieci kojące wzrok przecudnymi fotografiami, inspirującymi, dodającymi motywacji oraz nierzadko opatrzonymi wzruszającymi tekstami (szczególnie ujęła mnie historia powstania mus czekoladowego z jeżynami). Przeglądając stronę Kingi nie mogę wyjść z podziwu przepięknych kompozycji i gry świateł! Często wzdycham z podziwu, bijąc się z myślami, czy może kiedyś i mnie uda się chodź w połowie dorównać Mistrzyni!

„Chili, czosnek i oliwa” to blog, który śledzę z podziwem. Jego autorka Zuzanna Ploch jest dla mnie przykładem blogerki kulinarnej i fotografa, która nie dość, że tworzy ciekawe przepis to jeszcze przepięknie je dokumentuje! W dodatku dzieli się informacjami niezwykle przydatnymi przy prowadzeniu bloga kulinarnego. Sama udziela cennych porad oraz zaprasza do publikacji na swoim blogu innych blogerów.

Poleca!

 

Płatki owsiane z owocami i chia

Miska pełna zdrowia! Proste, pożywne i pyszne śniadanie … płatki owsiane z mlekiem, kolorowymi i obfitującymi w witaminy owocami … nasionami chia oraz wartościowymi dla naszego organizmu orzechami.

Składniki na jedną porcję:

4 łyżki płatków owsianych

1 łyżeczka nasion szałwii hiszpańskiej (chia)

½ szklanki gorącego mleka krowiego lub roślinnego

ćwiartka jabłka

1/3 banan

1/3 kiwi

kilka malin (mrożone lub świeże)

kilka borówek (mrożone lub świeże)

kilka owoców czerwonej porzeczki (mrożone lub świeże)

kilka orzechów włoskich

Wykonanie:

Mleko podgrzewamy. Jabłko, banana, kiwi myjemy, obieramy i kroimy na plasterki.

Do miseczki wsypujemy płatki owsiane. Na wierzchu układamy wszystkie owoce i podsypujemy nasionami chia, dodajemy orzechy. Owsiankę zalewamy gorącym mlekiem, odstawiamy na kilka minut, aby płatki oraz nasiona chia napęczniały i zmiękły.

Smacznego!

Reklama
Reklama
Archiwa
Lista Blogów Kulinarnych
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
zBLOGowani.pl